Freesports - Twoja przestrzeń dla przygody

Reklama

Feed Display

No Feed URL specified.


Home Triathlon blog

Od września do stycznia walczyłem z zapaleniem okostnej na piszczelu. Nie wiem co było przyczyną - przetrenowanie, złe buty, zła dieta? A może wszystko razem.

Ostatnio trochę się przeziębiłem na biegówkach i nie trenowałem przez 2 tygodnie i wreszcie mogę powiedzieć, że ból minął. Kupiłem sobie skarpety kompresyjne CEP i mam nadzieję, że zabezpieczą mnie w jakimś stopniu przed podobnymi dolegliwościami w przyszłości. Na razie biegałem w nich raz i było bardzo przyjemnie. Coś więcej będę w stanie powiedzieć po kilku treningach.

Zauważyłem na razie, że łydka się nie trzęsie więc z pewnością powinna ulegać mniejszym mikro urazom.

Digg!Del.icio.us!Google!Facebook!MySpace!Blinklist!Blogmarks!Yahoo!BlinkBits!

Cannotea!Diigo!Ask!BlogRolling!AddThis Social Bookmark Button

  • 0 Komentarze

W lipcu pocszedłem po raz pierwszy na organizowany przez klub 12tri.pl trening biegowy. Treningi te odbywają się na Agrykolii w niedziele o godz. 10.00. W lecie bywałem tam bardzo rzadko ponieważ większość weekendów spędzalem na Mazurach. 
Od jakiegoś czasu klub organizuje także treningi w czwartki o godz. 19.00 i na tych bywam dosyć regularnie. Jeżdzę na nie rowerem ponieważ o tej godzinie dostanie się z Woli na Powiśle zajęłoby mi samochodem ponad godzinę a rowerm 25 min - 10 km w jedną stronę. 
W efekcie łączę trening biegowy z rowerowym. 
Od kilku tygodni organizowane sa także treningi pływackie na basenie przy WOSIR przy Rozbrat.
Digg!Del.icio.us!Google!Facebook!MySpace!Blinklist!Blogmarks!Yahoo!BlinkBits!

Cannotea!Diigo!Ask!BlogRolling!AddThis Social Bookmark Button

  • 0 Komentarze

No i trochę przesadziłem. Zaraz po triathlonie w Siedlcach zaczął mnie boeć piszczel. Na miesiąć musiałem zrezygnować z biegania ale urok triathlonu polega na tym, że mogłem skoncentrować sie na innych dyscyplinach cczyli pływaniu i rowerze. Jeżdźiłem więc jakieś 5 razy w tygodniu na rowerze i 2 razy w tygodniu pływałem w jeziorze. Pod koniec września jednak brk pianki zaczął mi to troche utrudniać więc pozostał tylko rower. Teraz przymierzam się żeby zacząć chodzić na basen ale mam ostanio dużo pracy więc musze jakoć wpasować to w swój plan tygodniowy. 
Ogółnie triathlon bardzo mi sie spodobał i myślę o przymirzeniu się do dystansu olimpijskiego (1,5 km pływania / 40 km jazdy rowerem / 10 km bieguna) przyszły rok, a może nawet pół Ironman np w Suszu.
Digg!Del.icio.us!Google!Facebook!MySpace!Blinklist!Blogmarks!Yahoo!BlinkBits!

Cannotea!Diigo!Ask!BlogRolling!AddThis Social Bookmark Button

  • 0 Komentarze

Wystartowałem w kolejnym triathlonie MTB w Siedlacach. Nie było tak źle jak w Olsztynie, ale znowu rower dał mi w kość, na szczęście nie mnie jednemu. 
Dystans był minimalnie dluższy niż w Olsztynie, ale ogólny wynik chyba lepszy. Czekam na oficjalne wyniki. Ale tym razem byłem bliżej środka stawki niż jej końca :)
Digg!Del.icio.us!Google!Facebook!MySpace!Blinklist!Blogmarks!Yahoo!BlinkBits!

Cannotea!Diigo!Ask!BlogRolling!AddThis Social Bookmark Button

  • 0 Komentarze

No i udało się. Wystartowełem w Triathlonie MTB dla amatorów, w Olsztynie.
Pływanie poszło mi całkiem nieźle
No i udało się. 
Wystartowałem w Triathlonie MTB dla amatorów, w Olsztynie.
Pływanie poszło mi całkiem nieźle. Niestety zmiana zajęła mi całe wieki. Pomijam, że nie miałem odpowiedniego stroju ale skarpetki to już była głupota.
Porządnie w kość dostałem jednak na rowerze. Pojechałem na swoim wysłużonym rowerze crossowym a trasa była ewidentnie pod rowery MTB. Chociaż chwilami to w ogóle nie była trasa rowerowa tylko piaskownica. Ostre zjazdy i podjazdy a właściwie podejścia. 
Przeklinałem każdy gram tego przeklętego roweru. 
Pod koniec spadł mi jeszcze łańcuch i końcówkę jechałem już na hulajnodze. 
Jak ruszyłem do biegu to byłem tak wykończony że musiałem przemaszerować dość długi kawałek zanim serce i oddech się uspokoiły.
Sukcesu nie było ale i porażki też nie. W sumie nie byłem ostatni ale dużo zobaczyłem i wiele się nauczyłem.
Następne. zawody mam nadzieje za 2 tygodnie.
Digg!Del.icio.us!Google!Facebook!MySpace!Blinklist!Blogmarks!Yahoo!BlinkBits!

Cannotea!Diigo!Ask!BlogRolling!AddThis Social Bookmark Button

  • 0 Komentarze

Wokół Puszczy Knyszyńskiej

Na weekend majowy wybraliśmy się z żona na wycieczkę rowerową wokół Puszczy Knyszyńskiej. Plan zakładał przejechanie ok 100 km, wyszło 145.

Digg!Del.icio.us!Google!Facebook!MySpace!Blinklist!Blogmarks!Yahoo!BlinkBits!

Cannotea!Diigo!Ask!BlogRolling!AddThis Social Bookmark Button

  • 0 Komentarze

Pogoda super więc święta spędziliśmy na Mazurach. Na pływanie jeszce trochę za wcześnie ale rowerek i przebieżki proszę bardzo. W ciągu 3 dni ok 2 x 20-23 km rowerem i 18 km przebieżka.
Ale i tak kilogram na wadze przybyło i to chyba nie mięśni. No cóż teraz miesiąc trzeba będzie to odpracowywać.
Nadal buszuję w internecie i szukam inforamacji o triathlonie. Na razie potwierdzają się moje przypuszczenia, że trenować trzeba 6 dni w tygodniu. Skoro tak to mam nadzieję, że z tym kilogramem i kilkoma następnymi nie będę mieć problemu.
Digg!Del.icio.us!Google!Facebook!MySpace!Blinklist!Blogmarks!Yahoo!BlinkBits!

Cannotea!Diigo!Ask!BlogRolling!AddThis Social Bookmark Button

  • 0 Komentarze

Treningi czas zacząć. Wreszcie może uda się trochę więcej wprowadzić porządku i dyscypliny do moich treningów.

Skupiając się na treningach do półmaratonu poświęcałem się głównie bieganiu. Plan był taki żeby biegać 5 dni w tygodniu. Z doświadczenia wiem, że jeżeli przyjmie się założenie, że będzie się biegać określona ilość dni w tygodniu w określone dni to najczęściej realna ilość treningów jest o co najmniej 1 mniejsza niż założona.

Ponieważ podczas treningów do triathlonu, z założenia każdy następny trening jest w innej dyscyplinie to wstępnie założyłem sobie że będę trenował codziennie. Realnie więc liczę na 6 treningów w tygodniu. Jeśli się uda i czas pozwoli może uda mi się czasami zrobić 2 treningi w ciągu dnia.

Nie będę się rozpisywał na temat każdego treningu bo to byłoby nudne, chyba nawet nudniejsze niż same treningi.

Digg!Del.icio.us!Google!Facebook!MySpace!Blinklist!Blogmarks!Yahoo!BlinkBits!

Cannotea!Diigo!Ask!BlogRolling!AddThis Social Bookmark Button

  • 0 Komentarze

No dobrze wystartować w triathlonie, ale co to jest i jak to się je.

W Wikipedii znalazłem poniższy opis:

Triathlon (gr. trójbój) – wszechstronna dyscyplina sportowa będąca kombinacją pływania, kolarstwa i biegania. Zawodnik kolejno płynie, jedzie na rowerze i biegnie, a czas końcowy obejmuje również zmianę stroju sportowego.

 

Triathlon rozgrywany jest na kilku dystansach:

Super Sprinterski: 0,6 km pływania / 15 km jazdy rowerem / 3 km biegu

Sprinterski: 0,75 km pływania / 20 km jazdy rowerem / 5 km biegu

Olimpijski: 1,5 km pływania / 40 km jazdy rowerem / 10 km biegu

International Triathlon Union (ITU) - długi dystans: 4 km pływania / 130 km jazdy rowerem / 30 km biegu

Half-Ironman: 1,9 km pływania / 90 km jazdy rowerem / 21 km biegu

Ironman: 3,8 km pływania / 180 km jazdy rowerem / 42 km biegu

Iron: dystanse zbliżone do Ironman

Ultraman Triathlon: 10 km pływania / 421 km jazdy rowerem / 84 km biegu

 

Dystanse sprinterskie są raczej nie dla mnie. Nie wiem czy to te 38 lat czy co ale tempa nabieram dopiero po 40 – 60 min biegu czy jazdy na rowerze. To znaczy dosyć długo się rozgrzewam. Zanim bym się rozgrzał to wyścig by się już skończył. Lubię dłuższe biegi powyżej 10 km, ten sam problem mam z pływaniem i jazda na rowerze generalnie nie jestem sprinterem.

Sensowny wydaje się więc dystans olimpijski. Każdą z tych rzeczy oddzielnie potrafię wykonać bez problemu. Potrafię także wykonać dwie z nich w ciągu jednego dnia. Ale połączenie 3 pod rząd to już jest wyzwanie.

Ok no to wiem co to jest triathlon ale jak to się je to się chyba długo jeszcze bedę dowiadywał. Z różnych źródeł zewnętrznych jak i na własnej skórze.

Digg!Del.icio.us!Google!Facebook!MySpace!Blinklist!Blogmarks!Yahoo!BlinkBits!

Cannotea!Diigo!Ask!BlogRolling!AddThis Social Bookmark Button

  • 0 Komentarze

Niedawno skończyłem 38 lat. Kilka lat temu zacząłem walczyć z brzuszkiem i zacząłem biegać. Udało mi się dwukrotnie przebiec półmaraton.

Od dziecka jeżdżę na rowerze, dużo ale nie zawodniczo raczej rekreacyjnie.

Skrzywienie kręgosłupa spowodowało zaś, że od dziecka intensywnie pływałem. Wygrałem nawet jakieś zawody młodzieżowe.

Już jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że trenowanie jednej dyscypliny jest bez sensu, ponieważ pojawiają się przeciążenia i urazy i jak tylko była okazja, a właściwie odpowiednia pogoda, przesiadałem się na rower lub, w zimie, na narty biegowe.

Może to zabrzmi dziwnie ale w bieganiu następny etap to maraton a jak już wspomniałem nie jestem przekonany do trenownia intensywnie jednej dyscypliny więc może triathlon.

 

Digg!Del.icio.us!Google!Facebook!MySpace!Blinklist!Blogmarks!Yahoo!BlinkBits!

Cannotea!Diigo!Ask!BlogRolling!AddThis Social Bookmark Button

No items rendered

Najnowsze wpisy na blogach

CB Login

Freesports - Twoja przestrzeń dla przygody, Powered by Joomla!